 |
KPH interweniuje w sprawie przyspieszenia prac rządu nad sprawozdaniem okresowym z wykonywania postanowień Europejskiej Karty Społecznej
KPH interweniuje w sprawie przyspieszenia prac rządu nad sprawozdaniem okresowym z wykonywania postanowień Europejskiej Karty Społecznej
Kampania Przeciw Homofobii wystąpiła do Ministra Pracy do Polityki Społecznej o przyspieszenie prac rządu nad 7 sprawozdaniem okresowym z wykonywania postanowień Europejskiej Karty Społecznej z dnia 18 października 1961 r. Zgodnie bowiem z informacjami podanymi na stronach internetowych Rady Europy, termin nadsyłania krajowych sprawozdań minął 31 października 2007 r. Polska do tej pory nie złożyła wymaganego sprawozdania.
Co ważne, rządowe sprawozdanie, które będzie rozpatrywane w 2008 r. przez Europejskiego Komitetu Praw Socjalnych będzie dotyczyło m. in. art. 1 Europejskiej Karty Społecznej, który w interpretacji Komitetu, zawiera także dla państw - stron Karty nakaz prowadzenie efektywnej polityki anty-dyskryminacyjnej (w tym skutecznego przeciwdziałania dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej).
Prawnicy KPH, w ramach nowego prawnego programu realizowanego od stycznia tego roku "Monitoring Dyskryminacji LGBT w Polsce" przygotowują w chwili obecnej tzw. shadow report (raport cień), który będzie przesłany do Rady Europy jako raport alternatywny. Celem takiego raportu jest przedstawienie rzeczywistej sytuacji gejów i lesbijek i poziomu ich ochrony przed nierównym traktowaniem w zatrudnieniu. KPH planuje przesłać swój raport do Rady Europy do końca lutego 2008 r.
Zachęcamy wszystkich, którzy byli ofiara dyskryminacji w miejscu pracy z powodu swojej orientacji seksualnej (i maja za sobą lub są w trakcie postępowania sadowego w tej kwestii) o zgłaszanie tych przypadków do Grupy Prawnej KPH. Zachowując pełna anonimowość, włączymy Wasze doświadczenia do naszego raportu alternatywnego.
kontakt: prawnik@kampania.org.pl
Ostatnia aktualizacja: 1-02-2008
Islandzkie pary homoseksualne zyskają prawo do adopcji dzieci i zapłodnień in-vitro
Ustawa, która da parom homoseksualnym prawo do adopcji dzieci oraz zapłodnień in-vitro, została zatwierdzona przez komisję parlamentarną i przedstawiona na forum islandzkiego parlamentu. Ustawa ma szansę zostać przegłosowana, zanim jeszcze obrady parlamentu zostaną zawieszone na czas letnich wakacji.
W Islandii od 1996 roku osoby homoseksualne mogą zawierać związki partnerskie. Kilka lat później pary homoseksualne otrzymały prawo do adopcji dzieci partnera.
Źródło: www.iceland.pl
Ostatnia aktualizacja: 3-12-2007
Adopcja?
Islandzki rząd zgodził się przystąpić do prac nad stworzeniem ustawy, która ma zezwalać m.in. na przyznanie homoseksualistom prawa do adopcji dzieci oraz do sztucznego zapłodnienia. Ustawa miałaby zostać przedstawiona parlamentowi na jesieni, gdy ten wznowi swoje prace.
Premier Halldór Ásgrímsson powiedział, że ta ustawa sprawi, że w islandzkim społeczeństwie wszyscy będą równi wobec prawa. "Nikt nie może być pokrzywdzony z powodu swojego koloru skóry, swojego wyznania, czy preferencji seksualnych" - powiedział w wywiadzie Halldór.
źródło: www.iceland.pl
Ostatnia aktualizacja: 3-12-2007
Naczelny mufti Rosji wzywa do walki z gejami
Należy tłuc homoseksualistów, którzy ośmielą się urządzić paradę na ulicach Moskwy - twierdzi Tałgat Tadżuddin, najwyższy mufti Rosji. Ostrzega, że antygejowskie demonstracje mogą być "równie radykalne" jak protesty przeciw karykaturom Mahometa. Mufti Tałgat Tadżuddin jest przekonany, że w antygejowskich protestach w Moskwie wezmą udział zarówno rosyjscy muzułmanie, jak i prawosławni oraz "wszyscy normalni ludzie". - Prawa mniejszości? Homoseksualiści nie mają żadnych praw, bo przeszli nas stronę diabła - krótko tłumaczył wczoraj rosyjskim dziennikarzom. Zastrzegał, że islam w jego interpretacji nie jest religią przemocy, bo "odmieńcy seksualni mogą przecież po cichu siedzieć w domach i tam grzeszyć w ciemności".
Tałgat Tadżuddin, który każe się nazywać Starcem Allaha (czyli Szejchułłą), pobierał nauki w najważniejszym muzułmańskim uniwersytecie Al Azhar w Kairze i obecnie przewodzi jednemu z dwóch najbardziej wpływowych (i wspieranych przez Kreml) związków muzułmanów w Rosji. Jego wściekły atak wiąże się z zapowiadaną na maj tego roku demonstracją rosyjskich homoseksualistów w Moskwie. Już teraz wiadomo, że marsz będzie nielegalny, bo moskiewski mer Jurij Łużkow obiecuje "chronić moskwian przed dziwnościami" i zapewnia, że nie wyda gejom zezwolenia na żadną demonstrację. W zależnej od Łużkowa telewizji TWC straszy się Rosjan "groźbą deprawacji" oraz gejowskim zezwierzęceniem. "Nie jestem homoseksualistą, ale zszokowały mnie programy w tej telewizji" - napisał przed tygodniem do Władimira Putina wnuk pisarza Oscara Wilde'a (który swą odmienność przypłacił więzieniem w wiktoriańskiej Anglii). W oporze przeciw "zachodnim nowinkom" Łużkowa umacnia Cerkiew, której biskupi nazywają homoseksualizm "śmiertelnym zagrożeniem Świętej Rusi", a legalizację związków homoseksualnych "końcem historii". Od apelu do bicia homoseksualnych demonstrantów dotychczas publicznie nie zdystansował się żaden z rosyjskich duchownych, choć księża prawosławni i katoliccy chętnie ubolewali wczoraj w mediach nad "pogańskimi walentynkami" przyniesionymi do Rosji z Zachodu.
Celem kampanii na rzecz moskiewskiej parady, którą od kilkunastu tygodni prowadzą organizacje gejowskie, jest sprowokowanie publicznej dyskusji o prawach homoseksualistów. Dla Rosjan telewizyjne doniesienia o masowych gejowskich demonstracjach na Zachodzie, legalizacji związków jednopłciowych czy też nawet publicznych sporach na ten temat w Polsce są tylko egzotycznymi ciekawostkami, których w żaden sposób nie odnoszą do Rosji. Praw mniejszości seksualnych nie chcą też wpisywać do swych programów żadne partie opozycyjne, bo boją się, że utracą w ten sposób resztki poparcia społecznego. Wczoraj na polemikę z muftim Tadżuddinem zdobył się wyłącznie rosyjski przedstawiciel Amnesty International. Zdaniem działaczy gejowskich sytuacja mniejszości seksualnych w największych miastach Rosji (głównie w Moskwie i Petersburgu) nie jest zła, ale na rosyjskiej prowincji pogłoski o czyimś homoseksualizmie są nierzadko powodem utraty pracy czy nawet narzędziem szantażu ze strony milicji i służb specjalnych. To relikt czasów radzieckich, w których - prawdziwe bądź fałszywe - oskarżenia o homoseksualizm były pretekstem do skazywania ludzi niewygodnych dla reżimu. Od czasów Józefa Stalina homoseksualizm był zagrożony karą pięciu lat łagru, a te przepisy wykorzystywano aż do połowy lat 90. Wykreślono je z kodeksu karnego dopiero w 1993 r.
Źródło: www.gejowo.pl
Ostatnia aktualizacja: 3-12-2007
1 2 starsze >
|
|
 |
|
|